Obserwatorzy

sobota, 19 sierpnia 2017

Odkryć tajemnicę z przeszłości #65 Recenzja Śladem zbrodni

TYTUŁ: Śladem zbrodni
AUTORZY: Tess Gerritsen
Wydawnictwo: Harper Collins Publishers
Liczba stron: 300
Od wydawcy: Nikt nigdy nie miał poznać tej tajemnicy…. Przez dwadzieścia lat śmierć jej rodziców, agentów brytyjskiego wywiadu, otaczała zmowa milczenia. Gdy Beryl Tavistock przypadkowo poznaje przebieg dramatycznych wydarzeń, przeżywa szok. Ojciec brutalnie zamordował matkę, a następnie popełnił samobójstwo? Oboje byli komunistycznymi szpiegami? Beryl nie może w to uwierzyć. Postanawia odkryć, co stało się naprawdę. Śledztwo rozpoczyna w Paryżu, gdzie przed laty wydarzyła się tragedia. Z bratem i zaprzyjaźnionym agentem CIA wpada w sam środek szpiegowskiej afery i bezwzględnej gry służb. Nie zdaje sobie sprawy, że szukając prawdy, wydaje na siebie wyrok śmierci.

Przeglądając grupy książkowe na Facebook'u czy różne blog książkowe często spotykałam się z miłymi opiniami na temat twórczości amerykańskiej pani doktor, która postanowiła napisać książki- romanse kryminalne (nawet nie wiedziałam, że istnieje taki gatunek!) i thrillery medyczne. Książka którą przeczytałam zalicza się do tej pierwszej grupy.

Gdy Jordan Tavistock szykuje się do obchodów Dnia Bastylii jego siostra- Beryl spotyka na konnej przejażdżce Richarda Wolfa. Udziela mu ona wskazówek jak dojechać na miejsce, w którym sama się zjawi. Oboje zmierzają na wspomniane wyżej obchody Dnia Bastylii organizowany przez wuja rodzeństwa Tavistocków. Na przyjęciu dochodzi do niemiłego zdarzenia. Beryl i Jordan dowiadują się prawdy, którą wuj od dwudziestu lat starał się przed nimi ukryć. Jeden z spojonych alkoholem gości mówi jak zginęli ich rodzice. Rodzeństwo dotychczas było przekonane, że zmarli oni na służbie, a odznaczenia nie dostali "bo nie". Beryl nie wierzy w te opowieści. Szybko podejmuje decyzje o podróży to Paryża aby dowiedzieć się prawdy. Mimo uprzedzeń w poszukiwaniu prawdy postanawia towarzyszyć jej Jordan.
Na miejscu okazuje się, że będą mieli pomoc w postaci Richarda. Beryl początkowo średnio do tego przekonana wkrótce zakochuje się po uszy w mężczyźnie. Ktoś próbuje im jednak przeszkodzić. Wydarzenia, do których dojdzie w Paryżu doprowadzą do tego, że będą się musieli zastanowić czy aby na pewno chcą poznać prawdę o wydarzeniach z przeszłości.

Beryl jest niezwykle pewną siebie dziewczyną. Ma poczucie własnej wartości. Wie, że jest piękna, a mężczyźni szaleją na jej widok. Wie, że mogła by mieć każdego a kogo chce? Chce Richarda, człowieka dużo starszego od niej, człowieka, który widzi w niej jej matkę, człowieka bardzo zachowawczego, nie lubiącego ryzyka. Ale przecież miłość nie wybiera a przeciwieństwa się przyciągają.

Książka podobała mi się. Jest podobna do Medalionu z bursztynem, chociaż tu nie mamy aż tylu morderstw. Kryminał ten dzięki swojej małej objętości nie jest lekturą na kilka dni tylko na kilka godzin. Duże litery i krótkie rozdziały sprzyjają skończeniu książki w jedno popołudnie. Jednak nie jest to książka do której wrócę. Czytając same super opinie o jej thrillerach medycznych, które do ostatniej strony trzymają w napięciu myślałam, że dostanę chociaż namiastkę "tego czegoś". Widzę, że nie polubiłam się z romansem kryminalnym.



książka przeczytana w ramach:
LINK

czwartek, 17 sierpnia 2017

Jak odzyskac pamięć? #64 Recenzja Dom dla lalek





Remont w pokoju nie sprzyja ani czytaniu ani pisaniu recenzji, ale już wracam do was z nowym postami :)

TYTUŁ: Dom dla lalek
AUTORZY: Lisa Gardner
Wydawnictwo: Wydawnictwo Sonia Draga
Liczba stron: 365
Od wydawcy:  Nicole Frank nie powinna była przeżyć wypadku samochodowego, a co dopiero wspiąć się po nim w górę stromego, błotnistego jaru. Nie w ciemnościach, nie w deszczu, nie z odniesionymi obrażeniami. Ale jedna myśl pozwala jej zwalczyć wszelkie przeciwności i znaleźć pomoc: Vero. [fragment]

Z twórczością pani Lisy Gardner miałam już okazję się spotkać. Wtedy nazwałam ją królową kryminałów. Chyba każdy docenia jej pracę włożoną w napisanie kryminału. Ja dotychczas nie spotkałam się ze złym słowem na temat jej książek.




Książka zaczyna się tajemniczo. Wypadek samochodowy, z którego nikt nie powinien wyjść cało. Jednak Nicole nie dość, że nie odnosi żadnych poważnych obrażeń to jeszcze wspina się na wysoki jar i prosi o pomoc. Bardziej niż o siebie martwi się o Vero- małą dziewczynkę. Policja za pomocą psa tropiącego szuka dziecka, a Nicole trafia do szpitala. tam zjawia się jej mąż. Dostarcza on policji szokujących informacji. przede wszystkim podważa słowa żony powołując się na zaniki pamięci wywołane kilkoma urazami mózgu. Przez kolejne strony policja stara się dowiedzieć kim jest tajemnicza Vero i dlaczego kobieta uległa w tak krótkim czasie tylu wypadkom. Tessa Leoni stara się pomóc Nicole odzyskać pamięć powołując się na krótkie wspomnienia z dzieciństwa. Do czego to doprowadzi? Czy mąż Nicole Thomas ma coś wspólnego z tajemniczymi wydarzeniami z przeszłości?




Okładka tej książki jest bardzo tajemnicza, ale wydaje mi się, że nie do końca oddaje to co wydarzy się w książce.

Mimo, że ta książka to nie jest typowy kryminał, gdzie mamy doczynienie z morderstwem. Jest on zupełnie inaczej skonstruowany. W życiu nie czytałam tak tajemniczej książki z tak skomplikowaną i złożoną fabułą. Wszystko wyjaśnia się dopiero na ostatnich stronach. Uważam, że ta książka to totalne arcydzieło kryminalne. A pani Lisa Gardner na długo pozostanie w moich oczach królową kryminałów.



książka przeczytana w ramach:
LINK





czwartek, 10 sierpnia 2017

Co się dzieje, gdy bierzemy sprawy w swoje ręce? #63 Zapisane w wodzie

TYTUŁ: Zapisane w wodzie
AUTORZY:Paula Hawkins
Wydawnictwo: Świat książki
Liczba stron: 365
Od wydawcy:
Nel umiera. Mieszkańcy miasteczka mówią, że „skoczyła”. A Jules musi wrócić do miejsca, z którego kiedyś uciekła – miała nadzieję, że na dobre – aby zaopiekować się swoją piętnastoletnią siostrzenicą.
Julia się boi. Tak bardzo się boi.  Dawno pogrzebanych wspomnień, starego młyna, świadomości, że Nel nigdy by tego nie zrobiła
A najbardziej boi się wody i zakola rzeki, które miejscowi nazywają Topieliskiem.



O książkach Pauli Hawkins są w zasadzie dwie opinie: albo książki się komuś podobają albo ktoś ich nienawidzi. Osobiście bardzo chciałam przeczytać Dziewczynę z pociągu, gdy zrobiło się o niej głośno. Udało mi się zdobyć audiobook, ale jakoś nie lubię czytania książek przez kogoś więc mam przeczytane może 40 min. Zapisane w wodzie zdobyłam przez przypadek- moja koleżanka ją kupiła tylko, że jej się nie spodobała, a jako iż mamy podobny gust książkowy byłam sceptycznie nastawiona.
Nel Abott pisze książkę. Książkę o pewnym tajemniczym miejscu- Topielisku. Utopiło się w nim kilkanaście kobiet. Jedne w "oczywistych" okolicznościach- oskarżone o czary, drugie w tajemniczych, nigdy nie wyjaśnionych. Jej działania mają więcej przeciwników niż sprzymierzeńców. Wkrótce z wody zostają wyciągnięte jej zwłoki. Aby zaopiekować się córką Nel- Leną przyjeżdża młodsza siostra pisarki Jules. Ona również ma nieprzyjemne wspomnienia związane z Topieliskiem.
Mimo chłodnych relacji Lena i Jules są pewne jednego- Nel nie skoczyła do rzeki, ktoś  musiał ją zepchnąć. Do  swoich przewidywać usiłują przekonać policję. Na jaw wychodzą co raz to bardziej ciekawe fakty.
Czyżby Nel odkryła co się kryje za tajemniczymi śmierciami? Czy odkryła mordercę?

Okładka książki jest świetna. Totalnie tajemnicza. Miałam okazję czytać tę książkę nad rzeką i czułam się wtedy jak nad Topieliskiem. Literki są wypukłe i takie "laminowane" (ja dalej nie wiem czy dobrze to nazywam). Projekt graficzny to olbrzymi plus tej książki.

Nie podoba mi się jedna rzecz. Rozdziały są prowadzone z perspektywy kilkunastu osób. Sama mam problemy z połapaniem się kto jest narratorem (mimo iż rozdziały są podpisane). Znalazłam jednak a to sposób-  czytałam wolniej i zawsze zastanawiałam się co łączy obecnego narratora z ofiarą. Rozdziały są krótkie  i książkę czyta się bardzo szybko.

Podsumowując książka bardzo mi się podobała. Jest to świetny thriller. Czytając tę książkę jest się czego bać co uwielbiam!!! Teraz nabrałam jeszcze większej chęci na Dziewczynę z pociągu, chociaż słyszałam opinię, że jest gorsza od tej przeczytanej przeze mnie. Więc jeśli zastanawiacie się czy kupić/ pożyczyć Zapisane w wodzie zróbcie to jak najszybciej. Moim zdaniem warto.







  książka przeczytana w ramach:
LINK




środa, 9 sierpnia 2017

Jestem hejterem Book TAG

Dzisiaj przychodzę do was z Tagiem, który po raz pierwszy zobaczyłam na stronie Book Paradise.
Mam nadzieję, że się wam spodoba.



1. Co ja czytam- książka z błędami logicznymi
Moją odpowiedzią na to pytanie jest książka 7 razy dziś. Wszystko składa się w dość ładną całość, ale jakby się bardziej zastanowić to wszystko jest bardzo nielogiczne.

2.A ta/ten tu czego?! - książka z  irytującym głównym bohaterem
Nie zastanawiałam się długo. Odpowiedź będzie bardzo prosta-  Beatrice "Tris" Prior, główna bohaterka trylogii Niezgodna. O ile w pierwszej części jej zachowanie było OK. To w drugiej i trzeciej nie mogłam jej  znieść.

3. Grafomania- powieść z denerwującym stylem autora: denne dialogi, nudne opisy lub po prostu słaby warsztat

Tą odpowiedzią zapewne narażę się wielu ludziom, ale niestety znajda się tu książki Henryka Sienkiewicza. Nie będę tu tłumaczyła dlaczego gdyż mam w planach post o szkolnych lekturach.

4. No i po co to było?- drugi tom, który nie dorównał pierwszemu
Sama się dziwię, że to powiem: Harry Potter i Komnata Tajemnic, o ile pierwszy tom był rewelacyjny tak samo jak i kolejne tak ten drugi był moim zdaniem najsłabszy. Nie to, że jest beznadziejny, ale gorszy od pierwszego.

5. Schowaj ten czerwony dywan!- książka niezasłużenie popularna

Moim zdaniem - Wypowiedz jej imię. Miał być horror dla młodzieży, a wyszła książka obyczajowa. Cała opisana historia nie jest wcale taka straszna, a główni bohaterowie są straszliwie dziecinni.

6. Tak złe, że aż dobre- guilty read

Harry Potter i Przeklęte Dziecko- tak tak książka jest zła przez to,  że to nie ten sam Harry, że to nie ten sam Ron, że to nie ta sama Hermiona. Ale mimo wszystko ja uważam tę książkę za rewelacyjną!

7. Dobranoc, pchły na noc- książka, nad którą można zasnąć
Oj widzę, że tu znowu się narażę- Krzyżacy. Nie będę się tu dalej rozpisywać bo więcej na ten temat już niedługo.

8. A to co, farba się wylała? - brzydka, irytująca okładka

Pamiętacie romantyczną historię dwójki młodych ludzi- Juli i Romea? Tak wspaniała książka i opisana w niej historia zasługuje moim zdaniem na dużo ładniejsze okładki niż te co widziałam.

9. No i gdzie ten suspens?- książka do bólu przewidywalna
Rozgryzłam książki Anny Klejzerowicz. W każdej jest taki sam schemat: tajemnica, główny bohater będzie w śmiertelnym zagrożeniu, im więcej morderstw i wypadków tym lepiej. Mimo to lubię jej książki.

10. Depczesz mi po odciskach- rzeczy, których nie lubię w książkowym świecie

Często denerwują mnie rozdziały. Albo są za krótkie albo za długie. Jak dla mnie optymalną długością rozdziału jest od 15-35 stron. Gdy mają ponad 50 odechciewa się nam czytać, a gdy 5 książkę czyta się zbyt szybko. Jeszcze gorszą rzeczą jest brak rozdziałów!!! Jak można coś takiego zrobić?



A wy jak odpowiedzielibyście na te pytania? Co was denerwuje w książkach? Jaka książka według was ma najbrzydszą okładkę?

poniedziałek, 7 sierpnia 2017

Pragnienie życia, czyli #62 Recenzja Ponad wszystko

TYTUŁ: Ponad wszystko
AUTORZY:Nicola Yoon
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
Liczba stron: 328
Od wydawcy:17-letnia Maddy ma bardzo rzadkie, ale zarazem doskonale znane schorzenie - alergię na cały świat. Od zawsze pozostaje uwięziona we własnym domu.  Jedyne osoby, z którymi ma kontakt, to jej mama oraz pielęgniarka. Któregoś dnia do sąsiedniego domu wprowadza się Olly. Jest wysoki, szczupły i ubiera się wyłącznie na czarno. Maddy może go jedynie obserwować przez okno, ale już wie, że jej życie nieodwracalnie się zmieni. I że to będzie katastrofa.



Kogoś kto ma alergię na cały świat wyobrażałam sobie jako osobę zgorzkniałą, która nie ma ochoty się z nikim spotykać, ani nigdzie wychodzić. Moje wyobrażenia były jednak mylne. Maddy, która cierpi na taką alergię jest ciekawa świata, lubi czytać książki, spędza czas na nauce architektury i wspólnych grach z mamą. Mogłoby się wydawać co w tym dziwnego, jednak Maddy nie może wychodzić z domu, powietrze w jej domu jest wymieniane i oczyszczane co kilka godzin, a każda osoba, która ma do niej przyjść musi przejść godzinne odkażanie i stosować się do bardzo ważnej zasady- zero dotyku.
Pewnego dnia do domu obok wprowadza się rodzina. Maddy od razu zwraca uwagę na chłopaka na oko w jej wieku ubranego na czarno. Nie potrafi przestać o nim myśleć, wkrótce zaczynają ze sobą pisać. Tylko Carla- pielęgniarka rozumie Maddy i pomaga jej poznać Olly' ego.

Kocham tę książkę. Naprawdę cała ta historia jest nietuzinkowa. Jak zrobiło się o tej książce głośno myślałam, że to powtórka z Gwiazd naszych wina, dlatego byłam sceptycznie nastawiona do czytania jej- po co znowu wypłakiwać sobie oczy? Jednak po pewnym czasie uznałam, że zaryzykuję i przeczytam. Nie żałuję. Jest to zupełnie coś innego. Nie czytałam kiedykolwiek podobnej książki. Polecam ją chyba wszystkim 😆😆😆

Tak jak już wspominałam w Book Haulu mam tę książkę nie w okładce filmowej. Uważam że ta "biała" jest dużo ładniejsza i naprawdę świetnie wykonana. Delikatne tłoczenia i "laminowania" (?) dodają jej uroku i prześlicznie wygląda na półce.

Nie podoba mi się tylko jedna rzecz. Ilość tekstu na stronie. Ta historia jest tak fajna, że mogła by trwać w nieskończoność, a my mamy tutaj rozdział na 3 zdania. Szkoda. Jednak tę wadę niwelują piękne ilustracje wykonane przez męża autorki. Naprawdę dodały świetnego urozmaicenia książce bo ja nie pamiętam kiedy czytałam ostatnio książkę z tak pięknymi i subtelnymi obrazkami.

Błagam nie piszcie kolejnej części! Mam wrażenie, że ta historia jest niedokończona co pozostawia możliwość na napisanie kontynuacji. Obawiam się, że jeśli takowa powstanie nie będzie lepsza od tej "pierwszej". Mam nadzieje, że będę się ewentualnie mylić.







 
książka przeczytana w ramach:
LINK

niedziela, 6 sierpnia 2017

#1 Book Haul

Po raz pierwszy kupiłam tyle książek- aż 4!!! Wiem. Powalająca liczba. Ja jestem jednak osobą, która nie zarabia i wolę jednak pożyczać książki w bibliotece niż kupować. Mimo to postanowiłam zrobić osobny post, w którym przedstawię wam zakupione pozycje czyli book haul.


Na pierwszy ogień idzie trylogia pani Katarzyny Bondy:






Sprawa Niny Frank







Tylko martwi nie kłamią





Florystka

  Zapytacie zapewne "po co ci florystka i tylko martwi nie kłamią skoro już je czytałaś". Otóż cała trylogia to prezent dla mojej przyjaciółki. Dodam, że są to wydania kieszonkowe.





Jednak wspominałam wcześniej, że kupiłam 4 książki. Ta ostania jest dla mnie. Dość długo przymierzałam się do jej zakupu. W końcu ciekawość wzięła górę i jest.


Ponad wszystko
Zazwyczaj wolę czytać książki z okładkami filmowymi. Wydają mi się one ciekawsze. Tu jednak "zwykła" okładka zachwyciła mnie. Naprawdę jest świetnie wykonana!


A tak prezentuje się mój zakup w całości:

Mogę jeszcze dodać, że książki kupowałam przez internet w sklepie Aros. Naprawdę polecam wam tę księgarnię. Książki można kupić tanio a dostawa jest bardzo szybka. U mnie książki przyszły już następnego dnia. (Nie jest to sponsorowana reklama tylko moje własne chwalenie :) )



Mam nadzieję, że tego typu posty będą pojawiać się tutaj co raz częściej i spotkają się z waszym uznaniem.







sobota, 5 sierpnia 2017

Kłamstwo ma krótkie nogi, czyli #61 Recenzja Tylko martwi nie kłamią

TYTUŁ: Tylko martwi nie kłamią
AUTORZY: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: Wydawnictwo Muza
Liczba stron: 654
Od wydawcy:Zabytkowa kamienic a w centrum Katowic i dwie zbrodnie, których z pozoru nic nie łączy. Huber Meyer i seksowna pani prokurator próbują rozwikłać zagadkę śmierci śmieciowego barona, a przy okazji stają się sobie coraz bliżsi.

W starej kamienicy znalezione zostają zwłoki przedsiębiorcy "śmieciowego". Policjanci prowadzą oględziny na miejscu zbrodni- mieszkaniu i gabinecie doktor Elwiry Poniatowskiej-Douglas- seksuolog. Johann Schmidt był jej przyjacielem, z którym wspólnie pracowała nad książką.W mieszkaniu obecny jest również profiler Hubert Meyer. Stara się on wprowadzić w pracę policjantów porządek i nowości jakie już dawno znane są za granicą. Główną podporą przy pisaniu profilu sprawcy ma być dla niego dokumentacja. Przy sprawie Hubertowi i Szerszeniowi pomaga Weronika- młoda pani prokurator, której ojcem był policjant.
Fajnie, że pani Bonda przedstawia nam nie tylko tę jedną sprawę ale również wydarzenie z przeszłości. Autorka zapoznaje nas także z prywatnością bohaterów. Tak! Policjanci i prokuratorzy też mają swoje problemy, nie żyją tylko "od sprawy do sprawy, od morderstwa do morderstwa". Czasami śmiałam się z problemów Szerszenia czy Huberta lub płakałam razem z Weroniką.
Książkę czyta się szybko. Katarzyna Bonda wciąga nas fajnie skomponowaną narracją i wydarzeniami. Zastanawia mnie tylko jedna rzecz: dlaczego Florystka i ta część tak bardzo mi się podobała a seria z Saszą to była katorga???

Ja standardowo czytanie serii zaczęłam od końca. Florystkę przeczytałam już w maju teraz Tylko martwi nie kłamią. Mam nadzieję, że uda mi się również przeczytać Sprawę Niny Frank.



książka przeczytana w ramach:
LINK

czwartek, 3 sierpnia 2017

Podsumowanie lipiec 2017

Kocham wakacje!!! Jest dużo czasu na czytanie książek w łóżku, dużo czasu na czytanie książek pod kocykiem, dużo czasu na czytanie książek w hamaku, dużo czasu na czytanie książek nad rzeką, dużo czasu na czytanie książek na fotelu. Ogólnie rzecz biorąc każdy studencki mol książkowy w wakacje czyta. Zapraszam was na podsumowanie lipca.

Przeczytałam:
66.  7 razy dziś- Lauren Oliver (382str; 2,7cm)  RECENZJA
67. Niezgodna- Veronica Roth (351str; 2,4cm)  RECENZJA
68. Zbuntowana- Veronica Roth (367str; 2,5cm)  RECENZJA
69. Wierna - Veronica Roth ( 383str; 2,6cm)  RECENZJA
70. Cztery- Veronica Roth ( 303str; 1,9cm)  RECENZJA 
71. Harry Potter i Kamień Filozoficzny - J.K. Rowling (325str ; 1,8cm)    RECENZJA 72. Harry Potter i Komnata Tajemnic- J.K. Rowling (363str; 2,0cm)   RECENZJA
73. Harry Potter i Więzień Azkabanu - J.K. Rowling ( 455str ; 2,7cm)   RECENZJA  
74. Harry Potter i Czara Ognia - J.K. Rowling ( 763str ; 4,5cm)  RECENZJA
75. Harry Potter i Zakon Feniksa - J.K. Rowling (955str ; 5,1 cm)  RECENZJA
76. Harry Potter i Książę Półkrwii - J.K. Rowling (700 str ; 3,9cm)  RECENZJA
 77. Harry Potter i Insygnia Śmierci - J.K. Rowling (778str ; 4,5cm)  RECENZJA
78. Yellow bahama w prążki- Ewa Nowak (206str; 1,6cm)
79. Wszystko tylko nie mięta- Ewa Nowak (191str; 1,5cm)  RECENZJA
80. Drugi- Ewa Nowak (245str; 1,9cm)
81. Michał Jakiśtam- Ewa Nowak (243str; 1,9cm)  RECENZJA
82. Cień Gejszy- Anna Klejzerowicz ( 252str; 2,0cm)  RECENZJA
83. Medalion z bursztynem- Anna Klejzerowicz ( 315str; 2,7cm)  RECENZJA


 

Jak idzie z moimi celami???
- przeczytałam 83 książki
- przeczytałam 247,3cm
- w Olimpiadzie Czytelniczej zajmuję 10 miejsce

 


Lipcowe statystyki: 
 - łącznie stron w lipcu:7577  
- średnio dziennie stron w lipcu: 244,41
- łącznie centymetrów w lipcu: 48,2
- średnio dziennie centymetrów w lipcu: 1,55
- łącznie książek w lipcu: 18
- średnio dziennie książek w lipcu: 0,58

poniedziałek, 31 lipca 2017

Spotkanie z dziennikarzami, czyli #59 #60 Recenzja książek Anny Klejzerowicz

TYTUŁ: Cień gejszy
AUTORZY: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Wydawnictwo Replika
 Liczba stron: 252
Od wydawcy:Miłość, sztuka, pieniądze i śmierć splatają się w fascynującą fabułę powieści Anny Klejzerowicz. Spokojne życie znanego gdańskiego dziennikarza – Emila Żądło – zostaje zakłócone. Okazuje się, że ktoś podszywa się pod niego na licznych forach internetowych. Zostawiane komentarze dotyczą zagadkowych japońskich drzeworytów. Zaintrygowany sprawą Żądło rozpoczyna prywatne śledztwo.





Anna Klejzerowicz przychodzi do nas z naprawdę ciekawym kryminałem. A wszystko zaczyna się od podszywania się pod Emila na forach internetowych, potem próba włamania. Jednym słowem życie Emila i Marty to nie jest spokojna sielanka. Wszystko tyczy się pięknych, japońskich drzeworytów. Cała sprawa byłaby bardzo prosta gdyby nie jedna rzecz- morderstwo. Dziennikarz nie byłby sobą gdyby nie zaczął prywatnego śledztwa, a mając pomoc ze strony Marty i policyjnego przyjaciela sprawa toczy się dość szybko. Rozmowy z osobami interesującymi się japońską sztuką nie wnoszą za wiele do śledztwa. Jednak Emil ma swoje źródła i wkrótce trafia na szczęśliwy trop.

Anna Klejzerowicz tworzy przyjemne kryminały. Można w nich dostrzec pewien schemat, ale o tym powiem później. Czyta się je szybko, a akcja nie jest niepotrzebnie przeciągana. Połączenie przeszłości z teraźniejszością jest naprawdę mistrzowskie!
Kiedyś pisałam już o kolejnym tomie przygód Emila Żądło - KLIK





TYTUŁ: Medalion z bursztynem
AUTORZY: Anna Klejzerowicz
Wydawnictwo: Filia
 Liczba stron: 315
Od wydawcy:Współczesny Gdańsk. Podczas remontu domu po babce Ewa znajduje ukrytą kopertę, a w niej stary naszyjnik z bursztynem oraz… tajemniczy list. I nagle jej świat całkowicie się zmienia. Kobieta musi odnaleźć swoje korzenie, nie wiedząc, kim tak naprawdę jest ona sama, jej zamknięta w sobie matka, ich przodkowie. Nie wie jeszcze, że nie tylko o rodzinną przeszłość tu chodzi, lecz także o zbrodnię, a zagrożenie jest wciąż realne…
Prywatne śledztwo, prowadzone wraz ze znajomym dziennikarzem, odsłania coraz więcej zagadek, niebezpieczeństwo narasta. Ktoś depcze im po piętach. Dwie bliskie sobie kobiety, które od lat nie potrafią się ze sobą porozumieć. Teraźniejszość, która wciąż nie otrząsnęła się jeszcze z mrocznej przeszłości. Miasto naznaczone piętnem historii. Zbrodnia oraz jej konsekwencje. Pułapki uprzedzeń. Rozwiązanie zagadki jest trudne i niebezpieczne, lecz możliwe. Czy jednak możliwe jest naprawienie zła, zadośćuczynienie krzywdom?...





Ewa sprzątając mieszkanie bo babci w starej komodzie znajduje list i medalion z bursztynem. W krótkiej notatce babka chciała aby jej córka porozmawiała z nią odnośnie jej pochodzenie. Ewa natychmiast jedzie do matki- ta zbywa ją tłumacząc się złymi relacjami z matką.
Kobieta postanawia rozpocząć swoje prywatne śledztwo. Początkowo wspiera ją jej mąż, który załatwia jej pomoc dziennikarza. Gdy ten trafia na pewien tajemniczy trop zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy. Ewa jednak nie poddaje się. Za wszelką cenę stara się odkryć rodzinną tajemnicę a tym samym naprawić relacje z matką. Tylko jakim kosztem?

Czytając opis z tyłu książki spodziewałam się zwykłej opowieści w stylu poszukiwania skarbu. Jednak już po kilku stronach zostałam wciągnięta w wir wydarzeń. Cała akcja toczy się bardzo szybko. Odkryłam jednak styl pisania pani Klejzerowicz- jak najwięcej morderstw i jak najwięcej zagrożenia dla głównych bohaterów. Po pewnym czasie staje się to trochę nużące jednak za każdym razem mówiłam Ewie "Nie wchodź tam", "Po co tam idziesz" itp.






książki przeczytane w ramach:
LINK












 

piątek, 28 lipca 2017

Z wizytą u Gwidoszów, czyli #57 Recenzja Wszytko, tylko nie mięta i #58 Recenzja Michał Jakiśtam

Mimo iż są to dwie oddzielne książki postanowiłam połączyć je w jeden wpis. Dlaczego? Występują tu ci sami bohaterowie- rodzina Gwidoszów.


TYTUŁ: Wszystko, tylko nie mięta
AUTORZY: Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont Polska
 Liczba stron: 191
Od wydawcy:Klasa maturalna, przystojniak Kuba Gwidosz jest przyzwyczajony do pełnych uwielbienia spojrzeń koleżanek. Spotkanie dziewczyny, która ignoruje jego obecność, zmieni wszystko…

Ciężko przedstawić opis zdarzeń w tej książce. Nie mamy tu jednego ważnego wydarzenia. Wszystkie są tak samo ważne i potrzebne, dodatkowo mają ukryty głębszy sens. Poznajemy codzienne życie prawie normalnej rodzinki, na którą składa się: tata Mariusz i mama Asia, czyli rodzicie o których marzy każdy nastolatek- wyrozumiali, cierpliwi, czasami zachowujący się jak nastolatkowie, córka Malwina, czyli dziewczyna spragniona miłości i akceptacji, syn Kuba, czyli chłopak kochany przez wszystkie dziewczyny, sam jednak zakochany w dziewczynie która kompletnie go ignoruje i najmłodsza Marysia, czyli tak ciekawskie dziecko jakiego jeszcze nie znacie. Dodatkowo radą służy kochana przez wszystkich babcia.
Wydarzenia w tej książce pokazują nam, że nie ma rodzin idealnych. W każdej rodzinie są jakieś problemy i niedomówienia. Bohaterowie borykają się z codziennymi problemami: miłością i jej brakiem, odchudzaniem, brakiem akceptacji, młodzieńczym buntem, czyli z tym co chyba każdy z nas zna.

Książka napisana jest lekkim piórem. Czyta się ją bardzo szybko, a rozdziały są dosłownie połykane przez czytelnika.


TYTUŁ: Michał Jakiśtam
AUTORZY: Ewa Nowak
Wydawnictwo: Egmont Polska
 Liczba stron: 243
Od wydawcy:Z dramatycznych powodów Edyta musiała zmienić szkołę i miejsce zamieszkania. Dziewczyna z początku nie może się odnaleźć, jednak dzięki nowym znajomościom dorasta do trudnych decyzji i wiele rzeczy w swoim życiu postanawia zmienić.



Edyta wyjeżdża z rodzinnej Łomży do Warszawy, do swojego wujostwa- rodziny Gwidoszów. Wszystko to przez bardzo dramatyczne zdarzenia, które wydarzyły się w ubiegłym roku szkolnym. Jej surowy ojciec podjął decyzję bez konsultacji z córką. Tym sposobem Edyta stara się zaaklimatyzować w wielkiej nieznanej jej Warszawie. Mieszka u Gwidoszów, który mieszkają w troszkę innym składzie bo Kuba wraz z żoną mają swoje mieszkanie a Malwina studiuje za granicą. Dodatkowo w domu pojawiła się mała, niewyraźnie mówiąca Celinka.Pojawia się pytanie gdzie jest tytułowy Michał? Otóż Edyta dostaje w prezencie książkę. Początkowo czyta ją niechętnie jednak po pewnym czasie zakochuje się w głównym bohaterze. Zna każdy fragment książki poświęcony jego opisowi, wyrusza nawet na poszukiwanie swojego Michała. Książkowa miłość to nie jedyny problem Edyty. W szkole musi zmagać się z brakiem akceptacji i kpinami ze strony rówieśników a w domu ciężko znaleźć jej chwilę wytchnienia przy "zwariowanej rodzince".Te część pochłonęłam jeszcze szybciej niż poprzednią. Co prawda trochę denerwowała mnie główna bohaterka. nie potrafiła stawić czoła swoim problemom. Fakt, że brak pomocy (z jej własnej winy!) na pewno w tym nie pomagał.
Książki Ewy Nowak to coś co kocham. Pisze ona książki, które poruszają problemy spotykane przez każdego z nas. Czasem są one z pozoru błahe jednak mogą przeradzać się potem w poważniejsze sprawy. Mam wrażenie, że Ewa Nowak pisze te książki nie tylko dla młodzieży. Są w nich ukryte przekazy, których nie odkryje 12 dziewczynka. Przekazy te są ukryte dla dorosłych, dla rodziców. Książki pisane są bardzo psychologicznie, a jeśli natrafimy na książkę, w której opisywany jest podobny do naszego problem bardzo łatwo możemy go rozwiązać.
Dodam jeszcze, że obydwie książki należą do serii Miętowa. Jest to pierwszy i szósty tom :)




                                                    






                                                         Książki przeczytane w ramach:
LINK



czwartek, 27 lipca 2017

Opowieść o Nieustraszonym Altruiście, czyli #56 Recenzja Cztery

TYTUŁ: Cztery
AUTORZY: Veronica Roth
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
 Liczba stron: 303
Od wydawcy: Każdy szesnastolatek przechodził test predyspozycji, a potem musiał wybrać frakcję. Ten, kto nie pasował do żadnej, zostawał uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony. Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji – jak Tris i Tobias - był niezgodny i musiał być wyeliminowany...
Szesnastoletni Tobias, syn przywódcy Altruizmu, dokonał swojego wyboru. Stał się Nieustraszonym o imieniu Cztery, by zacząć wszystko od nowa. I nie pozwolić, by strach zmieniał go w tchórza.
Teraz Cztery musi dowieść, że zasłużył na swoje miejsce wśród Nieustraszonych. Jego decyzje zaważą na losach innych nowicjuszy. A odsłonięte tajemnice zagrożą przyszłości - jego i całego społeczeństwa frakcyjnego.
Dwa lata później Cztery staje przed następnym trudnym wyborem. Wtedy spotyka Tris, która właśnie porzuciła Altruizm. Z nią droga do naprawienia ich świata może być łatwiejsza. Ale czy z nią Cztery może stać się znów Tobiasem?


Z tyłu na książce jest napisane:"Pierwsza część trylogii Niezgodna". Uważam to za perfidne kłamstwo. Czytając tę część jako pierwszą można sobie nieźle zaspoilerować. No ale od początku. Veronica Roth gdy zaczynała pisać Niezgodną chciała napisać opowieść o chłopcu, który katowany przez ojca ucieka do innej frakcji. Po napisaniu kilku stron poddała się. Do swojego pomysłu wróciła po kilku latach. Tym razem główną bohaterką została Tris. Veronica uznała, że w całej trylogii mało czasu poświęciła Tobiasowi i ku uciesze zakochanym w nim dziewczyn (tak ja się do nich zaliczam) napisała Cztery. Poznajemy w tej książce historię najprzystojniejszego bohatera książkowego jakiego dotychczas miałam okazje poznać. Dowiadujemy się jak wyglądało jego trudne i naznaczone cierpieniem dzieciństwo, poznajemy okres jego nowicjatu w Nieustraszoności, jego pracę w tym miejscu. Ostatni rozdział poświęcony jest jednak temu co wydarzyło się w Niezgodnej. Temu jak to Tobias poznał Tris, jak ją bronił, chronił i ratował.  Świetnie że możemy poznać Cztery trochę bliżej. Dowiadujemy się jakim był naprawdę a nie takim jakim jakim widziała go Tris. Poznajemy też inną Nieustraszoność i inny Altruizm. Autorka pokusiła się nawet o rzeczy, które były prawie pominięte w Niezgodnej lub nawet jak dla mnie inaczej ukazane.
 Moim zdaniem troszkę mało tu uczucia miłości. Nie jest dokładnie pokazane jak się rozwijała tylko od razu BUM i jest! Szkoda też, że Veronice Rot nie udało się jednak napisać Niezgodnej z punktu widzenia chłopka. Myślę, że była by to fajna odskocznia i zmiana po Igrzyskach Śmierci. Mimo wszystko jestem bardzo wdzięczna autorce za tę część. Dzięki niej mogłam jeszcze bardziej zakochać się w Tobiasie. Szkoda, że mało jest książek młodzieżowych prowadzonych z punktu widzenia chłopaka (chyba że ja jestem taka zacofana).


książka przeczytana w ramach:
LINK

wtorek, 25 lipca 2017

Gdy strzeżona tajemnica musi wyjść na jaw, czyli #53 #54 #55 Recenzja trylogii Niezgodna

Znowu dłuższa przerwa w blogowaniu, a ja sama nie wiem jak zmotywować się do regularnego pisania. W roku szkolnym pisanie recenzji było dla mnie świetną odskocznią od nauki a w wakacje nie mam czegoś takiego. Jednak zapewniam was, że teraz będzie nawał recenzji, gdyż zrobiło mi się trochę zaległości.

TYTUŁ: Niezgodna
AUTORZY: Veronica Roth
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
 Liczba stron: 351
Od wydawcy:  Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny – i musi być wyeliminowany...
Szesnastoletnia Beatrice dokonuje wyboru, który zaskoczy wszystkich, nawet ją samą. Porzuca Altruizm i swoją rodzinę, by jako Tris stać się twardą, niebezpieczną Nieustraszoną. Będzie musiała przejść brutalne szkolenie, zmierzyć się ze swoimi najgłębszymi lękami, nauczyć się ufać innym nowicjuszom i przekonać się, czy w nowym życiu, jakie wybrała, jest miejsce na miłość.
Ale Tris ma tajemnicę, której musi strzec przed wszystkimi, bo wie, że jej odkrycie oznacza dla niej śmierć.


Główną bohaterką jest Beatrice Prior. Urodziła się w Altruizmie- jednej  z pięciu frakcji. Razem z bratem w wieku szesnastu lat muszą dokonać wyboru na całe życie. Musi wybrać, czy zostać w rodzimej frakcji czy zmienić ją na inną. Beatrice decyduje się uciec. Porzucić to co dotychczasowe. Wybiera ciężkie, brutalne szkolenie. Przez to, że wychowywała się w Altruizmie ma małe szanse. Nie ma odpowiedniej budowy, siły. Dzięki determinacji udaje jej się przebrnąć przez pierwszy etap szkolenia. W między czasie zaczynają się dziać różne dziwne rzeczy. Erudycja zaczyna spiskować. A w kwaterze Nieustraszoności dochodzi do napaści na transferów.
Oczywiście jak w każdej młodzieżówce nie mogło zabraknąć wątku miłości. Tris poznaje ich trenera- chłopaka o imieniu Cztery. Pomaga on ukryć jej pewną tajemnice oraz przetrwać okres szkolenia.
Osobiście uważam tę część za najlepszą. Tris jest w niej normalną dziewczyną z problemami. Akcja nie jest zbyt skomplikowana, a bohaterowie nie są "płytcy". Od początku nienawidziłam Erica. Ale to nie przez to co robił tylko nie lubię ludzi o takim charakterze.







 TYTUŁ: Zbuntowana
AUTORZY: Veronica Roth
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
 Liczba stron: 367
Od wydawcy: Altruizm (bezinteresowność), Nieustraszoność (odwaga), Erudycja (inteligencja), Prawość (uczciwość), Serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji, na które podzielone jest społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodzi test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musi wybrać frakcję. Ten, kto nie pasuje do żadnej, zostaje uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.Ten, kto łączy cechy charakteru kilku frakcji, jest niezgodny – i musi być wyeliminowany... Dzień, kiedy szesnastoletnia Tris dokonała wyboru, powinien zostać uczczony świętowaniem przez frakcję, do której przystąpiła – jednej z pięciu, jakie istnieją w zniszczonym katastrofą Chicago. Zamiast tego zakończył się tragedią. Przejście z Altruizmu do Nieustraszoności zburzyło jej świat, pozbawiło rodziny, zmusiło do ucieczki, ale i połączyło z Tobiasem – Nieustraszonym o stalowych oczach. Od tamtej chwili walka frakcji przerodziła się w otwartą wojnę. A podczas wojny trzeba stanąć po jednej ze stron. Wybory są jeszcze bardziej dramatyczne – i jeszcze bardziej nieodwołalne. Zwłaszcza dla Tris, niezgodniej, która wciąż zmaga się z natrętnymi pytaniami o konsekwencje swojej decyzji, z żalem i wyrzutami sumienia, swoją tożsamością i lojalnością, polityką i miłością. Lecz wstrząsające nowe odkrycia i zmieniające się sojusze sprawią, że musi ujawnić prawdę o sobie. Nawet jeśli miałaby stracić wszystko. A żeby ocalić tych, których kocha, musi złamać niewzruszone reguły swojego bezwzględnego świata…



Tris, Tobias i reszta ocalałych ukrywają się w siedzibie Serdeczności. Tam główna bohaterka decyduje się na ścięcie swoich długich włosów na znak porzucenia tego co było i rozpoczęcia nowego etapu w życiu.
Serdeczni przedstawiają Nieustraszonym warunek, który muszą spełnić aby pozostać- żadnych walk, żadnej broni, sam spokój. Ale czy jest to możliwe, gdy w jednym miejscu przebywa Tris i Peter, Tobias i Marcus? Odpowiedź jest prosta.  Nieustraszeni schronienie znajdują w siedzibie Prawości, gdzie zostają poddani działaniu serum prawdy.jest to bolesne przeżycie dla Tris, która zmaga się z olbrzymim poczuciem winy.
Tobias natomiast spotyka się z  Evelyn, która ma swoją wizję przyszłości i chce do niej uparcie dążyć. Poszukuje wsparcia syna i pozostałych Nieustraszonych. Wizja Evelyn jest zupełnie odwrotna od wizji Jeanine. Ta druga zaczyna swoją łapankę na niezgodnych. Próbuje wykorzystać do tego Tris.
Postać Tris co raz bardziej zaczyna mnie denerwować. Uważam, że nie kieruje się tak jak sama twierdzi bezinteresownością tylko egoizmem. Jedyną osobą, która tak naprawdę wie czym ona się kieruje jest Tobias, który stara się coś z tym zrobić ale mało skutecznie. Jednak jestem mu to w stanie wybaczyć bo powiedzmy "miłość zaślepiła mi i jemu oczy".



 TYTUŁ: Wierna
AUTORZY: Veronica Roth
Wydawnictwo: Wydawnictwo Amber
 Liczba stron: 383
Od wydawcy: Altruizm (bezinteresowność), nieustraszoność (odwaga), erudycja (inteligencja), prawość (uczciwość), serdeczność (życzliwość) – to pięć frakcji, na które podzielone było społeczeństwo zbudowane na ruinach Chicago. Każdy szesnastolatek przechodził test predyspozycji, a potem w krwawej ceremonii musiał wybrać frakcję. Ten, kto nie pasował do żadnej, zostawał uznany za bezfrakcyjnego i wykluczony.
Ten, kto łączył cechy charakteru kilku frakcji, był niezgodny – i musiał być wyeliminowany...Ale to już przeszłość. Społeczeństwo frakcyjne, w które Tris tak wierzyła, legło w gruzach – podzielone walką o władzę, naznaczone śmiercią i zdradą. Jednego tyrana zastąpił drugi. Miastem rządzą niepodzielnie bezfrakcyjni. Tris wie, że czas uciekać. Lecz jaki świat rozciąga się poza znanymi jej granicami? Może za murem będzie mogła zacząć z Tobiasem wszystko od nowa, bez trudnych kłamstw, podwójnej lojalności, bolesnych wspomnień? A może poza miastem nie ma żadnego świata… Lecz nowa rzeczywistość jest jeszcze bardziej przerażająca.
Nowe szokujące odkrycia zmieniają serca tych, których kocha. Raz jeszcze Tris musi dokonać niemożliwych wyborów. Bo tylko ona może przeszkodzić kolejnemu rozlewowi krwi…


Trzecia część trylogii to przede wszystkim rozwiązanie wszystkich problemów. Nasza "bezinteresowna" Tris musi dokonać kolejnych wyborów. Grupa Wiernych musi zadecydować czy zostaje w mieście czy wyjeżdża poza ogrodzenie. Dla nich decyzja jest prosta. Po opuszczeniu Chicago poznają prawdę o swoim pochodzeniu. Oczywiście nie obejdzie się bez niespodzianek i bolesnej prawdy. Tris wraz z Tobiasem zaczynają się od siebie oddalać. On myśli o tym co tu i teraz a ona cały czas twierdzi że ludzie, których kochała i w których wierzyła zmieniają się na gorsze a sama nie zauważa jak to ona się zmieniła.
To jest część w której Tris denerwuje mnie i irytuje jak żaden inny bohater. Mam wrażenie, że już bardziej lubiłam Erica. Cały czas to jej użalania się nad sobą, a nie zwracanie uwagi na to co się dzieje. Stale dokonywała moim zdaniem złych wyborów. Nie potrafiła pomóc w trudnych chwilach swojemu chłopakowi Tobiasowi, który stanął przed bardzo trudnym wyborem. Tris wolała się w tym czasie zastanawiać czy porozmawiać z bratem. Pamiętam jak czytając trylogię jakieś dwa lata temu płakałam nad zakończeniem, teraz gdy trochę zmądrzałam uznałam że decyzja Tris była co najmniej głupia. To nie była żadna bezinteresowność tylko głupota.
Mam dziwne wrażenie, że a seria powinna się zakończyć najpóźniej po drugiej części.


Podsumowując:
- postać Tris podobała mi się tylko w pierwszej części, potem stała się moim zdaniem kimś zupełnie innym
- postać Tobiasa (o którym trochę mało tu pisałam) jest moją ulubioną postacią i książkową miłością ♥♥♥
- uważam, że trylogia jest fajna do drugiej części, trzecia jest trochę na siłę i nie lubię jej głównie przez zachowanie Tris


                                                         książki przeczytane w ramach:
LINK




wtorek, 18 lipca 2017

A gdyby tak przeżyć wszystko jeszcze raz? #52 Recenzja 7 Razy dziś

Na wstępie przepraszam was za brak postów, ale wakacje rządzą się swoimi problemami a do tego miałam trochę problemów z komputerem.


TYTUŁ: 7 Razy dziś
AUTORZY: Lauren Oliver
Wydawnictwo: Wydawnictwo Otwarte
 Liczba stron: 382
Od wydawcy: Nazywam się Sam Kingston. Jestem popularna, mam przystojnego chłopaka i szalone przyjaciółki, z którymi świetnie się bawię. Czuję się lepsza od nudnych kujonów i śmieję się z dziewczyn, które nigdy nie dostały liściku miłosnego. Robię, co chcę i kiedy chcę. Nie obchodzi mnie, czy kogoś zranię, bo i tak wszystko uchodzi mi na sucho. Aż do dzisiaj…
Wychodzę z imprezy. Oślepiają mnie światła samochodu jadącego z naprzeciwka. Czuję niewyobrażalny ból. Spadam w niekończącą się pustkę.
Umarłam?
A jednak budzę się w swoim łóżku. Tylko że znów jest piątek 12 lutego, a ja od nowa przeżywam ten sam dzień. Czy naprawdę zasłużyłam na tak surową karę? Chcę tylko odzyskać moje idealne życie. Bo przecież było idealne, prawda?


Sam jest bardzo zwykłą nastolatką, która uwielbia życie towarzyskie. Wiele by oddała aby w ogóle nie spędzać chwili czasu samotnie. Jednym z jej ulubionych szkolnych dni jest Dzień Kupidyna, w którym dostaje się róże od innych osób- ilość zdobytych róż wyznacza szkolną popularność. W piątkowe wieczory ciężko zastać ją w domu, zazwyczaj wraz z koleżankami świetnie bawią się na domówkach lub innych imprezach. Tym razem jest tak samo Sam wraz z Lindsay, Ally i Elody jadą na imprezę do szkolnego kolegi. Jednak ta domówka ma inny koniec. Wracając do domu dziewczyny mają wypadek...
Błysk białego światła... dźwięk budzika... Izzy mówiąca, że spóźnię się do szkoły... Ale jak to? Przecież jest sobota. Sam patrzy na kalendarz w telefonie "piątek 12 luty".

Książka jest ciekawa, ale mam wrażenie, że czytałam już coś podobnego hmm... może Never never? Książki mają podobną fabułę, ale nie uważam aby było to ściąganie od siebie pomysłów. Wracając do 7 razy dziś fajnie, że dni jednak czymś się różnią, ale wydaje mi się, że siedem dni to za dużo. Po piątym zaczynało się robić moim zdaniem nudno. Postać Sam trochę mnie denerwowała. Cały czas użalała się nad sobą i nad tym co się dzieje. Czasami zachowywała się wręcz dziwnie (myślę, że lekcja matematyki coś mówi niektórym). Mimo wszystko polecam wam tę książkę jako fajną odskocznię (jak dla mnie) od kryminałów. 😁


                                                      książka przeczytana w ramach:

LINK

poniedziałek, 3 lipca 2017

Podsumowanie czerwiec 2017

W czerwcu zaczęło się ciężko, nawet bardzo ciężko. Jak tylko udało mi się przebrnąć przez trylogię Millenium sięgnęłam po coś znacznie przyjemniejszego.



Przeczytałam
58. Dziewczyna, która igrała z ogniem - Stieg Larsson (700str; 5,2cm) RECENZJA
59. Zamek z piasku, który runął- Stieg Larsson (784str; 6,1cm) RECENZJA
60. Ofiara losu- Camila Läckberg (448str; 3,4cm)  RECENZJA
61. Niemiecki bękart- Camila Läckberg (568str; 4,2cm)  RECENZJA
62. Syrenka - Camila Läckberg (488str; 3,7cm) RECENZJA
63. Latarnik - Camila Läckberg ( 496str; 3,9cm)  RECENZJA
64. Fabrykantka aniołków - Camila Läckberg ( 491str; 3,8cm)  RECENZJA
65. Pogromca lwów- Camila Läckberg ( 428str; 3,4cm)  RECENZJA

Posty
W czerwcu ukazały się recenzje podlinkowane wyżej oraz:
- recenzja Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet
- Autorski Book Tag

Jak idzie z moimi celami???
- z liczbą książek dalej dążę do spełnienia marzenia
- przeczytałam łącznie 199,1 cm co oznacza, że wyzwanie dokończyłam, ale również pojawiło się małe marzenie
- W Olimpiadzie Czytelniczej zajmuję 10miejsce i walczę aby być co raz to wyżej

Czerwcowe statystyki:

 - łącznie stron w czerwcu: 4403 - średnio dziennie stron w czerwcu : 146,76
- łącznie centymetrów w czerwcu : 33,7
- średnio dziennie centymetrów w czerwcu : 1,123
- łącznie książek w czerwcu: 8
- średnio dziennie książek w czerwcu : 0,26

piątek, 30 czerwca 2017

Wycieczka do Szwecji, czyli #50 Recenzja Fabrykantka aniołków i #51 Recenzja Pogromca lwów

TYTUŁ: Fabrykantka aniołków
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 491
Od wydawcy:Wielkanoc 1974. Z Valö, małej wyspy w pobliżu Fjällbacki, znika bez śladu rodzina. Na pięknie nakrytym świątecznym stole zostaje obiad wielkanocny, ale w domu nie ma nikogo, znikają wszyscy z wyjątkiem rocznej córeczki Ebby. Po latach Ebba wraca na wyspę jako dorosła kobieta. W rodzinnych stronach pragnie wraz z mężem otrząsnąć się po śmierci malutkiego synka. Postanawiają wyremontować i otworzyć dla gości stary ośrodek kolonijny, którym wiele lat temu zarządzał surowy ojciec Ebby. Wkrótce po rozpoczęciu prac remontowych oboje omal nie giną w tajemniczym pożarze. Równie tajemnicze są stare ślady zaschnietej krwi odnalezione pod zerwaną podłogą w jadalni. Do akcji wkracza wkracza Patrik Hedström. Czy zdoła wyjaśnić zagadkę z przeszłości?


Chyba najlepsza część kryminalnej sagi. Wciąga na maksa i do tego wieje grozą a zaczęło się dość niepozornie od zwykłego powrotu na wyspę.  Ebba i jej mąż wracają do rodzinnego domu kobiety, pragną go wyremontować i otworzyć agroturystykę. Co chwilę jednak ktoś ewidentnie próbuje im w tym przeszkodzić. Zaczyna się od groźnego pożaru, potem odkrycia w jadalni i atak na Ebbę.
Erika bardzo angażuję się w pomoc kobiecie. Próbuje również ustalić historię rodziny dziewczyny. Stara się wyjaśnić dlaczego nie otrzymała ona żadnych pamiątek, zdjęć, ubrań itp. To co pisarka odkryje może być naprawdę przerażające. Erika odnajduje powiązanie pomiędzy Ebbą a jej przodkami. Co może łączyć dziewczynę, która niedawno straciła dziecko i produkuje zawieszki w kształcie aniołków z jej prababcią?
Oczywiście całą sprawą zajmuje się Patrik. Wyjątkowo pomaga mu Gösta, który czuję się odpowiedzialny za Ebbę. Wspólnie próbują ustalić kto wysyłał dziewczynie kartki urodzinowe podpisane tylko jedną literą oraz pieniądze.
Mimo zalet ta książka ma moim zdaniem dwie olbrzymie wady. Pierwszą jest sposób w jaki Erika jest traktowana przez Patrika. Gdyby nie ona nie rozwiązał by chyba żadnej zagadki a on ciągle się na nią drze i wścieka za to, że chce mu pomóc. Druga kwestią jest to, że jak w każdym dłużącym się serialu głównym bohaterom przytrafiają się wypadki tak samo tu. Nie powiem o co dokładnie chodzi ale zaczyna to być powoli śmieszne. Jednak dalej uważam te książki za jedne z lepszych kryminałów.


 TYTUŁ: Pogromca lwów
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 428
Od wydawcy: Styczeń, Fjällbacka w okowach mrozu. Z lasu wybiega na drogę półnaga dziewczyna. Nadjeżdżający nagle samochód nie jest w stanie zahamować ani jej wyminąć.
Patrik Hedström otrzymuje powiadomienie o wypadku, gdy już wiadomo, że potrącona dziewczyna to Victoria, która cztery miesiące temu zaginęła, wracając do domu ze szkółki jeździeckiej. Okazuje się, że padła ofiarą okrutnych zabiegów, co gorsza, nie tylko ona.
W tym samym czasie Erika Falck bada sprawę sprzed lat, rodzinną tragedię, która skończyła się śmiercią ojca rodziny. Odwiedza w więzieniu jego żonę, skazaną za morderstwo, ale nie może się od niej dowiedzieć, co się wtedy tak naprawdę wydarzyło. Erika czuje, że coś się nie zgadza, że kobieta coś ukrywa. Wydaje się również, że przeszłość kładzie się cieniem na teraźniejszości…


Camila Läckberg sprawiła mi kolejną niespodziankę w postaci świetnej książki. Gdy z lasu wybiega naga, okaleczona dziewczyna nikt nie przypuszczał, że może się to wiązać z innymi zaginięciami. Policja na czele z Patrikiem stara się rozwiązać zagadkę, a przede wszystkim odnaleźć dziewczyny. 
 Erika systematycznie odwiedza więzienie gdzie spotyka się z kobietą skazaną za morderstwo. Usiłuje nakłonić ją do powiedzenia prawdy. Rozmowy ze skazaną mają być podstawą jej nowej książki. Gdy strażniczka pokazuje jej co Laila skrywa Erika doszukuję się powiązania z sprawą zaginionych dziewczyn. Wszystko oczywiście nie podoba się Patrikowi, jednak z czasem i on potrafi docenić talent swojej żony (NARESZCIE!)
Anna i Dan przeżywają trudne chwile. Jednak wszystko zmierza ku lepszemu.
 Co mi się nie podobało? Kolejny wypadek (niekoniecznie samochodowy), który przytrafia się jednemu z głównych bohaterów. Jednak ta część i tak jest jedną z lepszych. Świetnie skonstruowany profil mordercy i idealnie ukryty wśród tłumu innych podejrzanych.

Pozostaje mi teraz tylko czekać na kolejne części.


książki przeczytane w ramach LINK




czwartek, 29 czerwca 2017

Autorski Book TAG

Ten Tag znalazłam na blogu Zaczytany w książkach. Sebastian został nominowany do tego tagu przez osobę która go wymyśliła, czyli przez Kubę z bloga Blue Kuba Books.

O co chodzi w tym tagu? Do dziesięciu różnych autorów dopasowanych jest dziesięć różnych pytań, na które standardowo odpowiadamy tytułami książek. Gdzie w takim razie jest haczyk? Nie możemy odpowiadać utworem autora podanego w pytaniu.
Zaczynamy!



Veronica Roth, autorka trylogii Niezgodna- książka, która złamała ci serce
Serce złamał mi ostatnio Immunitet Remigiusza Mroza. Na Inwigilację musiałam czekać ponad miesiąc. Czemu nikt mnie nie uprzedził, że nie warto go zaczynać jeśli tylko Inwigilacja nie czeka w kolejce na półce???

Andrzej Sapkowski, autor Wiedźmina- ulubiona książka polskiego autora
Książka? A nie może być cała seria? 😀😀😀No dobrze, w takim razie stawiam na Behawiorystę. Książka trzymała w napięciu do ostatniej strony

Regina Brett, autorka m.in. Jesteś cudem- książka, która cię wiele nauczyła
Tutaj nie potrafię ograniczyć się do jednej książki. Wiele nauczyła mnie cała seria o Harrym Potterze. Niech nikt nawet nie waży się przy mnie mówić, że to pusta opowieść o nastolatkach z patykiem w ręku bo zginie od Avada Kedavra

John Green, autor m.in. Gwiazd naszych wina- książka, która ma wielu zwolenników, jednak tobie nie przypadła do gustu
Trzy metry nad niebem- przeczytałam może 1/3 i powiedziałam dość!

J.K. Rowling, autorka Harry'ego Pottera- książka do której chcesz wracać w przyszłości
I jak tu nie odpowiedzieć książką z pytania? Po dłuższym namyśle wybieram Trzynaście powodów.

Stephen King, autor thrillerów- ulubiona powieść grozy
Nie mam takiej książki. Fakt, czytam wiele kryminałów ale żaden nie jest aż tak straszny, chociaż jak tak teraz sobie myślę to może Dziecięce koszmary?

Małgorzata Musierowicz, autorka Jeżycjady- ulubiona lektura szkolna
Ania z zielonego Wzgórza, jak można nie kochać małej, rudej istotki?

Rick Riordan, autor Percy'ego Jacksona- książka z najlepiej wykreowanym światem
Harry Potter, gdy tylko zamknę oczy widzę Hogwart, błonia, tajemne komnaty, pokój wspólny Gryfonów...

Sarah J. Maas, autorka Szklanego Trinu- bestsellerowa seria, którą uwielbiają wszyscy i zawładnęła również tobą
Seria z Joanną Chyłką

Matthew Quick, autor m.in.  Prawie Jak Gwiazda Rocka- książka, która wywołuje uśmiech na twojej twarzy
Zemsta, czytając wypowiedzi Papkina zdarzało mi się śmiać na głos


pozwolę sobie dodać jedno pytanie
Ewa Nowak, autorka m.in. yellow bahama w prążki- książka warta polecenia, czyli kogo nominujesz 
1.Książki oczami AMN

środa, 28 czerwca 2017

Wycieczka do Szwecji, czyli #48 Recenzja Syrenka i #49 Recenzja Latarnik

TYTUŁ: Syrenka
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 488
Od wydawcy:W Fjällbace w tajemniczych okolicznościach ginie mężczyzna. Cztery miesiące później przypadkowy spacerowicz natrafia na jego zwłoki w skutym lodem jeziorze. Sprawa komplikuje się jeszcze bardziej, kiedy znajomy zmarłego, pisarz Christian Thydell, zaczyna dostawać anonimowe pogróżki.Ktoś szczerze go nienawidzi i nie zawaha się spełnić groźby. Kiedy znalezione zostają zwłoki kolejnego mężczyzny, policja doszukuje się wspólnego wątku, a tropy prowadzą w przeszłość...

Gdy ginie mężczyzna policja za wszelką cenę usiłuje go znaleźć. Przez ponad cztery miesiące się im to nie udaje, a gdy w końcu go znajdują widok nie należy do najprzyjemniejszych. Okazuje się, że ktoś go zamordował i wrzucił do jeziora.
W tym czasie jego przyjaciel Christian, bibliotekarz wydaje swoją pierwszą książkę. Zbieraniu laurów przeszkadza jego samopoczucie. Cały czas czuje się w niebezpieczeństwie, gdyż dostaje listy z pogróżkami. Gdy to wszystko wychodzi na jaw policja stara się połączyć te dwie sprawy w jedną. Wkrótce docierają do innych osób, które również dostają groźby. Okazuje się, że wszyscy ci mężczyźni poza Christianem są przyjaciółmi ze szkolnej ławki.
Erika, która powinna dużo odpoczywać zajmuje się Mają i stara się rozwiązać zagadkę tajemniczych listów. Wraz z Patrikiem dociera to przeszłości swojego przyjaciela, która pozwala rozwiązać całą zagadkę.
Jest to  część, która na razie najmniej mi się podoba. Chyba tylko przez to, że nie spodziewałam się takiego mordercy. Jednak mimo wszystko saga ta podbija moje serce 💗



TYTUŁ: Latarnik
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 496
Od wydawcy: Jasna, letnia noc. Młoda kobieta wskakuje do samochodu. Chwyta kierownicę w zakrwawione dłonie. Wraz z synkiem ucieka do jedynego znanego jej bezpiecznego miejsca − na wyspę Gråskär nieopodal Fjällbacki.Kilka dni później w swoim mieszkaniu zostaje zamordowany Mats Sverin, człowiek rzetelny i powszechnie lubiany, który po latach nieobecności powrócił do Fjällbacki, by zostać szefem gminnego wydziału finansów. Inspektor Patrik Hedström i policja w Tanumshede prześwietlają jego przeszłość i na jaw wychodzą rozmaite tajemnice. Okazuje się, że mężczyzna przed śmiercią odwiedził Gråskär, nazywaną przez okolicznych mieszkańców Wyspą Duchów ‒ nawiedzaną przez umarłych, którzy mają coś do przekazania żywym...


Wszystkich dziwi nagły powrót młodej kobiety- Annie na Wyspę Duchów. Jak donoszą plotki powróciła ona z małym synkiem. Erika, która od dawna interesuje się historią wyspy bardzo ucieszyła się z faktu iż jej koleżanka z klasy znowu jest we Fjällbacke (przepraszam jeśli źle odmieniłam). Wyspa, na której Annie mieszka jest wręcz pusta. Znajduje się tam tylko mały domek i latarnia. Pomagają jej państwo Sverin. Annie kiedyś była parą z ich synem Matsem. Ten wkrótce zostaje znaleziony martwy we własnym mieszkaniu. Patrik przejmuje dochodzenie nad tą sprawą. Jak zwykle nie jest mu łatwo, bo bliźniacy i Maja nie należą do najspokojniejszych dzieci. Dodatkowo jego szef- Mellberg bardzo zaangażował się w pomoc Pauli i jej partnerce oraz w przyjaźń z Ritą.
Od pierwszych stron książki zostajemy przytłoczeni pewna smutną wiadomością. UWAGA SPOILER  Anna straciła dziecko w wypadku i na pierwszych stronach uczestniczymy w pogrzebie KONIEC SPOILERA.
Jestem trochę zła na Patrika na to jak traktuję Erikę. Nie podoba mi się to. Uważam, że w poprzednich tomach miał zupełnie inny stosunek. Jego  negatywne nastawienie do "wtrącania nosa w nie swoje sprawy" zmienia się jeszcze bardziej w kolejnych tomach ale o tym już niedługo.


Książki przeczytane w ramach LINK

wtorek, 27 czerwca 2017

Wycieczka do Szwecji, czyli #46 Recenzja Ofiara losu i # 47 Recenzja Niemiecki bękart

Jak przełamać się do szwedzkich kryminałów po nieudanej trylogii Millennium??? Odpowiedź jest bardzo prosta- przeczytać książki Läckberg.

TYTUŁ: Ofiara losu
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 448
Od wydawcy: Policja w Tanumshede bada wypadek samochodowy. To, co wygląda na tragiczne zdarzenie, po kolejnym, podobnym wypadku zaczyna budzić podejrzenia. Policja ma pełne ręce roboty, tym bardziej, że w mieście kręcony jest telewizyjny reality show. Obecność kamer podsyca tylko konflikt między „gwiazdami” a miejscową społecznością. Pogoń za zabójcą oraz problemy osobiste wywołują u Patrika Hedströma stres i frustrację. Tym silniejsze, że staje wobec największego dotąd wyzwania detektywistycznego w swojej karierze, a przy okazji musi się zmierzyć z bolesną przeszłością...


Patrik i Erika szykują się do ślubu. Ze wszystkimi sprawami pomaga im Anna, która mieszka z nimi od czasu gdy zabiła swojego męża. Początkowo załamana odkrywa sens dalszego życia dzięki Danowi. 
Wypadek samochodowy ze skutkiem śmiertelnym- niby nic dziwnego gdyby nie to, że ofiara ma we krwi śmiertelną dawkę alkoholu a była abstynentką.   Gdy w kontenerze na śmieci zostaje znaleziona młoda dziewczyna, uczestniczka telewizyjnego reality show wszystko staje się bardzo skomplikowane. Patrik stara się połączyć te dwa morderstwa i jeszcze parę innych popełnionych w ciągu ostatnich kilku lat w serię morderstw. Nie jest to łatwe zadanie, a gdy w gazetach zostaje opublikowany fragment pamiętnika jednej z ofiar, w którym pisze, że rozpoznała mordercę robi się naprawdę gorąco. 
Komisariat w Tanumshede ma nowego pracownika jest nim młoda, ale bardzo doświadczona dziewczyna -  Hanna. Pracowała w wielu komisariatach dużych i tych mniejszych. Do nowego zespołu wnosi przede wszystkim dużo świeżości jednak nie stała się moją ulubioną bohaterką. Chyba nikt nie jest w stanie zastąpić mi Eriki. Kocham ją i jej charakter!



TYTUŁ: Niemiecki bękart
AUTORZY: Camila Läckberg
Wydawnictwo: Wydawnictwo Czarna Owca
 Liczba stron: 568
Od wydawcy: Dlaczego matka Eriki Falck trzymała stary nazistowski medal? To pytanie nie daje spokoju Erice, która w końcu postanawia odwiedzić emerytowanego nauczyciela historii, aby dowiedzieć się czegoś więcej o tym medalu. Jednak mężczyzna zachowuje się dziwnie, nie potrafi odpowiedzieć na jej pytania, a w dwa dni później zostaje zamordowany. Czy to możliwe, że wizyta Eriki uruchomiła ciąg zdarzeń, który doprowadził do jego śmierci? I kto posunąłby się do tego, by dawne sprawy nie wyszły na jaw?

Erika znajduje na strychu nazistowski medal zawinięty w dziecięcy, zakrwawiony kaftanik oraz pamiętniki swojej matki. Postanawia, że nastał czas aby wreszcie wyjaśnić tajemnicę jej matki- dlaczego nie była taka jak inne kobiety - czuła, ciepła miła dla swoich dzieci? Dlaczego traktowała ją i Annę tak oschle? Medal znaleziony na strychu oddaje byłemu nauczycielowi historii Erikowi Franklowi. Po kilku miesiącach dwóch chłopców zastaje go martwego.  Policja usiłuje dowiedzieć się kto go zamordował.
W między czasie Erika dalej zagłębia historię matki. Dowiaduje się, że Erik i jego brat byli przyjaciółmi matki. Przyjaźniła się ona również z Brittą, chorą na alzheimera. Wkrótce i ona zostaje znaleziona martwa,a do jej zabójstwa przyznaje się mąż.
Anna i Dan układają sobie wspólnie życie, zajmują się urządzaniem domu i wychowywaniem dwójki wspaniałych dzieci. Ich spokój psują ciągłe kłótnie z dziećmi Dana z pierwszego małżeństwa. Nie potrafią się przyzwyczaić do "nowej mamy". Jednak już niedługo "coś" ich połączy.

Wydaje mi się, że dotychczas to najlepsza część. Zawiła fabuła, pełno niedomówień, zagadkowe zbrodnie. Uważam że Camila Läckberg jest mistrzynią łączenia przeszłości z teraźniejszością.






książki przeczytane w ramach LINK