Obserwatorzy

środa, 8 lutego 2017

Piąta i szósta wizyta w zaczarowanym świecie, czyli #11 Harry Potter i Zakon Feniksa i #12 Harry Potter i Książę Półkrwi

#11 Harry Potter i Zakon Feniksa
TYTUŁ: Harry Potter i Zakon Feniksa
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 955
Od wydawcy: Wobec śmiertelnego zagrożenia ze strony Lorda Voldemorta po kilkunastu latach reaktywowano Zakon Feniksa, którego członkowie, działając w tajemnicy przed śmierciożercami z jednej strony, a Ministerstwem Magii z drugiej, muszą powstrzymać wroga przed zdobyciem tajnej broni. Tymczasem w Hogwarcie Harry zmaga się z nauką (piątoklasistów czekają SUMy i wybór kariery zawodowej), ze szpiegiem ministerstwa, który usiłuje zaprowadzić w szkole nowy ład, oraz z nawiedzającymi go snami, które z miesiąca na miesiąc stają się coraz bardziej realne.


Co tym razem czeka Harry'ego? Początkowo dementorzy potem przesłuchanie w Ministerstwie Magii,  a w międzyczasie przystosowywanie domu na ulicy Grimmauld Place 12 na kwaterę główną Zakonu Feniksa. W szkole Harry musi znosić spojrzenia uczniów, którzy nie wierzą w ani jedno słowo jego i Dumbledore'a. Dodatkowo pojawia się postać Dolores Umbridge, która drażni mnie jeszcze bardziej niż Lockhart, ale wiem, że jej postać przynajmniej wnosi coś ciekawego w książkę. Harry, Ron i Hermiona przygotowują się do Standardowych Umiejętności Magicznych i zakładają tajną organizację "Gwardia Dumbledore'a".
W książce pojawia się wiele nowych postaci takich jak, np. Tonks lub Kingsley, a także nowych nazw, które nie pojawiały się we wcześniejszych tomach. Chodzi mi tutaj o GD, Zakon Feniksa a nawet Departament Tajemnic, o którym śni Harry. Zmienia się zachowanie Hermiony, która nie jest już wpatrzona w Harry'ego i potrafi go skrytykować ( "Ty... Ja ciebie nie krytykuję, Harry! Ale ty... no... to znaczy... czy nie uważasz, że ty masz trochę... no wiesz... lekkiego bzika na punkcie ratowania ludzi?"). Ogólnie książka ta podoba mi się poza jednym małym szczególikiem, który zdarzy się w Departamencie Tajemnic. Nie chcę mówić o co mi dokładnie chodzi żeby nie spoilerować.



#12 Harry Potter i Książę Półkrwii
TYTUŁ: Harry Potter i Książę Półkrwii
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 700
Od wydawcy:Po nieudanej próbie przechwycenia przepowiedni, Lord Voldemort jest gotów uczynić wszystko, by zawładnąć światem mugoli. Zleca też Draconowi Malfoyowi bardzo ważne i niebezpieczne zadanie, które chłopak próbuje wykonać przez cały rok szkolny, jednak kończy to za niego Severus Snape. Jest to morderstwo Albusa Dumbledore'a. Część szósta jest także częścią, w której Harry Potter dowiaduje się prawdy o horkruksach, młodych latach Voldemorta. Szósty tom jest też od innych bardziej romantyczny: Ron zaczyna chodzić z Lavender Brown, a zazdrosna Hermiona bardzo ciężko to znosi. Za to dziewczyną Harry'ego zostaje Ginny Weasley.


Na początek dobra informacja: Knot nie jest Ministrem Magii. Nie wiedzieć czemu człowiek ten straszliwie działał mi na nerwy. Nowy Minister nie jest lepszy, ale i tak stoi wyżej od Knota. W tej części mamy nowego nauczyciela eliksirów i nowego mistrza tego przedmiotu, a wszystko dzięki Księciu Półkrwii. Harry wraz z Hermioną i Ginny należą do Klubu Ślimaka, Ron "ślini" się na każdej przerwie z Lavender, a Draco całe dnie spędza w Pokoju Życzeń. W międzyczasie Harry ma dodatkowe lekcje z Dumbledorem, na których poznaje przeszłość swojego wroga. nasz Wybraniec ma zdobyć wspomnienie Horacego, na temat horkruksuów. Gdy tylko mu się to udaje wraz z dyrektorem szkoły udaję się w podróż do jaskini, w której Tom Riddle ukrył medalion. Co wydarzy się na wieży północnej???
W tej części nie brakuje miłości, która jest bardzo potrzebna w "nowym świecie". Mamy nowego śmierciorzerce, a na ulicy Pokątnej otwiera się nowy sklep, który świetnie prosperuje. Wszystkie wydarzenia łączy jeden wątek. Harry za wszelką cenę pragnie dowiedzieć się kto jest Księciem Półkrwi. Gdy dowiaduję się dzięki komu został mistrzem eliksirów jest nieźle zaskoczony.




                                                               obie książki przeczytane w ramach wyzwania:
LINK


wtorek, 7 lutego 2017

Czwarta wizyta w zaczarowanym swiecie, czyli #10 Harry Potter i czara ognia

TYTUŁ: Harry Potter i Czara Ognia
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 763
Od wydawcy: W tym roku w Szkole Magii i Czarodziejstwa Hogwart rozegra się Turniej Trójmagiczny, na który przybędą uczniowie z Bułgarii i Francji. Zgodnie z prastarymi regułami w turnieju uczestniczyć ma trzech uczniów - reprezentantów każdej ze szkół, wybranych przez Czarę Ognia. W tajemniczych i niewyjaśnionych okolicznościach wybranych zostaje czterech. Co z tego wyniknie dla Harry'ego, jego przyjaciół i całego świata czarodziejów, dowiecie się z lektury czwartego tomu przygód nastoletniego czarodzieja.

Chyba moja ulubiona część. Jest to pierwszy "poważny" tom. Bardzo krwawy, pełen grozy, intrygi i spisków.W szkole pracuje auror Alastor Moody, który ma strzec Harry'ego i pilnować byłych śmierciorzerców. nagle w Turnieju Trójmagicznym bierze udział aż czterech zawodników. tykają się oni z trzema trudnymi zadaniami. Dla jednego z uczestników pojawia się  nawet bardzo trudne czwarte zadanie- Bal Bożonarodzeniowy, bo przecież łatwiej jest pokonać smoka niż zaprosić dziewczynę na bal. Kolejne zadanie nie jest prostsze - jak znaleźć sposób na wytrzymanie pod wodą godzinę? Z pomocą przychodzi mój ukochany Zgredek. W między czasie dochodzi do napaści na jednego z zawodników a po terenach Hogwartu w tajemniczy sposób buszuje wścibska dziennikarka - Rita Skeeter. Ostatnie zadanie wymaga znajomości wielu zaklęć, remisują ze sobą Harry i Cedrik, a puchar przenosi ich na cmentarz. 
Kim okazał się auror? Co wydarzyło się na cmentarzu? Kto otrzyma nagrodę za zwycięstwo w turnieju?  - odpowiedzi znajdziecie w czwartym tomie Harry'ego Pottera.
Książka jest fenomenalna i mimo swojej grubości czyta się ją bardzo szybko dzięki wartkiej akcji. bardzo podoba mi się, że wreszcie dowiadujemy się czegoś więcej o zwolennikach Voldemorta. wcześniej tylko mogliśmy się domyślać kim byli a tu ich nazwiska mamy dokładnie przytoczone. Harry dowiaduję się też jaki sekret skrywa cichy i nieśmiały Neville. Bardzo, ale to bardzo polecam wam tę część. 



 książka przeczytana w ramach wyzwania:

LINK

niedziela, 5 lutego 2017

Druga i trzecia wizyta w zaczarowanym świecie, czyli #8 Harry Potter i komnata tajemnic i #9 Harry Potter i więzień Azkabanu

#8 Harry Potter i Komnata Tajemnic
TYTUŁ: Harry Potter i Komnata Tajemnic
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 350
Od wydawcy: W Hogwarcie niczego nie można brać za pewnik. To, co było uważane za mroczną, ale nieszkodliwą legendę, staje się źródłem zagrożenia. Ten, który wydawał się przyjacielem, staje się wrogiem. Taki los spotkał czterech założycieli Szkoły Magii i Czarodziejstwa. Od tamtego czasu minęło wiele lat, jednak pamięć o Komnacie Tajemnic stworzonej przez Salazara Slytherina nie zginęła.

Jest to jedyna część Harry'ego, której nie udało mi się pożyczyć i przeczytać na feriach dlatego recenzja będzie pozbawiona wszelkich drobnych szczególików. Nie jest to moja ulubiona część. Szczerze to nawet wiele mnie w niej drażni. Szczególnie zachowanie Gilderoya Lockharta. Sam pomysł na tę część jest ok. Kolejna tajemnica, podejrzany Harry, zdolność mówienia językiem wężów wszystko fajnie. Ale całość tej historii jest dla mnie trochę "mdła". Plusem tej części jest to, że pojawia się skłonność Harry'ego do ratowania innych, która będzie miała kluczowe znaczenie w kolejnych tomach oraz to, że spetryfikowana zostaje Hermiona. Wiem, że to okropne, że cieszę się z nieszczęścia głównej bohaterki (mojej drugiej ulubionej zresztą), ale tak naprawdę to to napędza całą akcję. Nie chcę się tutaj więcej rozwodzić na temat tej książki ponieważ nie czytałam jej teraz i nie chcę pozmieniać faktów a po drugie nie jest to moja ulubiona książka.


#9 Harry Potter i Więzień Azkabanu
TYTUŁ: Harry Potter i Więzień Azkabanu
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzina
Liczba stron: 455
Od wydawcy:Z pilnie strzeżonego więzienia ucieka niebezpieczny przestępca. Kim jest? Co łączy go z Harrym? Dlaczego lekcje przepowiadania przyszłości stają się dla bohatera udręką? W trzecim tomie przygód Harry′ego Pottera poznamy nowego nauczyciela obrony przed czarną magią, zobaczymy Hagrida w nowej roli oraz dowiemy się więcej o przeszłości profesora Snape′a. Wyprawimy się również wraz z trzecioklasistami do obfitującego w atrakcje Hogsmeade, jedynej wioski w Anglii zamieszkanej wyłącznie przez czarodziejów.

W porównaniu z poprzednią częścią - ta to dla mnie totalna petarda. Przeczytałam ją w jedno popołudnie. Obserwujemy w niej totalną zmianę Harry'ego, który początkowo nienawidził Syriusza, a potem chce zamienić mieszkanie u Dursleyów na mieszkanie z ojcem chrzestnym (głupi by się nie zamienił :) ). Fajnie poprowadzona jest akcja i wplecione wątki m.in. wątek wycieczki do Egiptu, miłego usposobienia Knota i lekcji opieki nad magicznymi stworzeniami. Przytłacza mnie mocno postać profesor Trelawney co zresztą nie zmienia się już do końca. Fajnie obserwuje się zmagania Harry;ego z dementorami.  Dużym zaskoczeniem jest też to, że Hermiona przez całą powieść nie zdradziła swojego sekretu i że była gotowa zrezygnować z aż dwóch przedmiotów (!!!). Jest to jedna z moich ulubionych części. Fajnie się ją czyta, mimo iż nie ma w niej praktycznie słowa o Voldemorcie.Zapomniałam dodać, że bardzo podoba mi się podejście Harry'ego do Glizdogona. Mimo iż ten zabił mu w pewnym sensie rodziców Harry daruje mu życie (" -Odejdź- warknął Harry, odtrącając go ze wstrętem.- Nie robię tego dla ciebie. Robię to, bo uważam, że mój tata nie chciałby, aby jego najlepsi przyjaciele zostali mordercami...przez ciebie".)




książka przeczytana w ramach wyzwania:
LINK



środa, 1 lutego 2017

Pierwsza wizyta w zaczarowanym świecie, czyli #7 Recenzja książki Harry Potter i Kamień Filozoficzny

Pora na moją ulubioną serię. Mojego ukochanego Harry'ego Pottera, którego bardziej znają i lubią dzieci lat 90. Ja poznałam go dzięki siostrze i tak w wieku 6 lat przeczytałam pierwszą część. Następną dopiero parę lat później.

TYTUŁ: Harry Potter i Kamień Filozoficzny
AUTOR: Joanne Kathleen Rowling
Wydawnictwo: Media Rodzinna
Liczba stron: 325
Od wydawcy: Harry Potter to sierota i podrzutek, od niemowlęcia wychowywany przez ciotkę i wuja, którzy podobnie jak ich syn Dudley - traktowali go jak piąte koło u wozu. Pochodzenie chłopca owiane jest tajemnicą, jedyna pamiątka z przeszłości to zagadkowa blizna na jego czole. Skąd jednak biorą się niesamowite zjawiska, które towarzyszą nieświadomemu niczego Potterowi? Wszystko wyjaśni się w jedenaste urodziny chłopca, a będzie to dopiero początek Wielkiej Tajemnicy...


Ja uwielbiam tę książkę.  Jest to pierwsza cześć przystosowana moim zdaniem młodszemu gronu czytelników. Nie ma tu żadnych "strasznych" rzeczy, a wątek Voldemorta to nie to samo co w czwartej części. Jednak historia młodego, osieroconego chłopca za każdym razem wciąga mnie tak samo. Zjawia się on u wujostwa i musi żyć tam nie znając prawdy. Wszelkie pytania są zabronione, a te o rodziców chłopca i ich śmierci to temat tabu. Nagle znajdują się oni na tajemniczej wyspie a tam zjawia się olbrzym- strażnik kluczy. I tak życie Harry'ego zmienia się o 180stopni. Fajnie, że "spór" z Hermioną się kończy (jednak wydaje mi się, że to on początkowo nadawał książce fajny rytm) i nagle każda dziewczynka, która początkowo nie lubiła tej "wrednej zołzy" nagle chce być taka mądra jak ona i mieć tak wspaniałych przyjaciół. Pojawia się wspaniały cytat, który gdy tylko będę mogła wykorzystam w jakiejś rozprawce: "Są takie wydarzenia, które- przeżyte wspólnie- muszą się zakończyć przyjaźnią". 
Bardzo podoba mi się to, że przez całą książkę dzieją się jakieś tam wydarzenia a główna akcja toczy się dopiero w ostatnich rozdziałach co do końca książki trzyma nas w niepewności. 
Intryguje mnie bardzo postać profesor McGonagall, która bez ruchu siedziała przez cały dzień przemieniona w kota, który miał "oprawki" na oczach. Mam kotkę, która idealnie pasuje temu opisowi. Potrafi przesiedzieć długie godziny na obserwowaniu różnych rzeczy i ma piękne "okulary". Dodatkowo wygląda wręcz identycznie jak filmowa nauczycielka. Czyżby to ona? 



                                                    



                                                          książka przeczytana w ramach:
LINK